Home » Czy Google używa technologii LSI (Latent semantic indexing) w SEO?

Czy Google używa technologii LSI (Latent semantic indexing) w SEO?

Ludzie mówią, że słowa kluczowe LSI mają moc podnoszenia rankingów Google. Czy to prawda, czy to kolejny mit związany z SEO?

  1. Google używa technologii o nazwie LSI do indeksowania stron internetowych.
  2. Używanie słów kluczowych LSI w treści pomaga uzyskać wyższą pozycję w Google .

Wniosek jest taki, że Oba te twierdzenia są technicznie fałszywe.

Przejdźmy do podstaw, czyli co to są słowa/wyrażenia LSI?

LSI keywords – Latent semantic indexing (ang. utajone indeksowanie semantyczne) to słowa kluczowe, które występują razem w ramach jednego tematu i są ze sobą powiązane semantycznie. Są to frazy, które są spokrewnione z frazą główną, na którą pozycjonujemy daną stronę internetową.

Może jeszcze łatwiejsze wyjaśnienie:

Słowa kluczowe LSI to słowa i wyrażenia, które Google postrzega jako semantycznie powiązane z tematem — przynajmniej według wielu członków społeczności SEO . Jeśli mówisz o samochodach, słowami kluczowymi LSI mogą być: samochody, silnik, droga, opony, pojazd, a nawet automatyczna skrzynia biegów. Niby proste to o co w tym chodzi?

Chodzi o ukryte indeksowanie oparte o analizę semantyczną. Żeby to zrozumieć lepiej, musielibyśmy sięgnąć po pojęcia matematyczne takie jak wektory czy wartości własne itp. Wolę skupić się tutaj na samym problemie i zdefiniować go, a brzmi to tak: słowa, których używa wyszukiwarka, często różnią się od słów, według których wyszukiwana informacja została zindeksowana.

Co to zatem znaczy?

Chodzi o wyrażenie, które są z jednej strony synonimem i słowem polisemicznym.

Jak wiesz, synonimy to słowa lub wyrażenia, które oznaczają to samo lub prawie to samo, co inne słowo lub wyrażenie. Dla przykładu w języku angielskim może to być: „cars” i „automobiles” czy w języku polskim „automobil” i „samochód” albo „kajet” i „zeszyt”

Oto dlaczego synonimy są problematyczne, zgodnie z patentem LSI:

[…] istnieje ogromna różnorodność słów, których ludzie używają do opisania tego samego przedmiotu lub pojęcia; to się nazywa synonimia. Użytkownicy w różnych kontekstach, o różnych potrzebach, wiedzy czy zwyczajach językowych będą opisywać te same informacje różnymi terminami. Na przykład wykazano, że dowolne dwie osoby wybierają to samo główne słowo kluczowe dla jednego, dobrze znanego obiektu średnio w mniej niż 20% przypadków.

Ale jak to się ma do wyszukiwarek?

Wyobraź sobie dwie strony internetowe o samochodach. Obie są identyczne, ale jedna zastępuje wszystkie wystąpienia słowa „cars” jako „automobiles” lub  „automobil” jako „samochód”. To jest złe, ponieważ oba wyniki są istotne; po prostu w inny sposób opisuje to, czego szukamy. Strona, która używa słowa „automobil”  zamiast samochód  , może być nawet lepszym wynikiem.

Konkluzja: wyszukiwarki muszą rozumieć synonimy, aby zwracać najlepsze wyniki.

Gdybyśmy użyli prymitywnej wyszukiwarki, która indeksuje tylko słowa i wyrażenia na stronie, zwróciłaby tylko jedną z tych stron dla zapytania „samochód” lub ang. „cars”.

Tak oto dochodzimy do słów polisemicznych!

Polisemiczne słowa i wyrażenia to te, które mają wiele różnych znaczeń. Przykłady obejmują mysz (gryzoń/komputer), język (organ ciała/mowa ludzka) i powód (przyczyna/termin prawny oznaczający osobę pozywającą do sądu).

Oto dlaczego według twórców LSI powodują one problemy:

W różnych kontekstach lub gdy jest używane przez różne osoby, to samo słowo nabiera różnych znaczeń referencyjnych (np. „mysz” (co zrobiła?) nagryzła ser albo „mysz” (co robi?) błędnie interpretuje kursor na monitorze). Tak więc użycie terminu w zapytaniu wyszukiwania niekoniecznie oznacza, że ​​obiekt tekstowy zawierający ten sam termin lub oznaczony tym samym terminem jest interesujący. Słowa te stawiają wyszukiwarki przed podobnym problemem, jak synonimy.

Załóżmy na przykład, że szukamy hasła po angielsku: „komputer Apple”. Nasza prymitywna wyszukiwarka może zwrócić obie te strony, mimo że jedna z nich wyraźnie nie jest tym, czego szukamy, zatem konkluzja: wyszukiwarki, które nie rozumieją różnych znaczeń słów polisemicznych, prawdopodobnie zwrócą nieistotne wyniki.

Jak działa LSI i czy Google używa LSI?

Czy Komputery są głupie? Tak!

Nie mają wrodzonego zrozumienia relacji między słowami, które my, ludzie, rozumiemy. Na przykład wszyscy wiedzą, że duże  i duże  oznacza to samo. I wszyscy wiedzą, że John Lennon był w The Beatles. Ale komputer nie ma tej wiedzy bez jej zapisania.  Problem polega na tym, że nie ma sposobu, aby powiedzieć do komputera wszystko. Po prostu zajęłoby to zbyt wiele czasu i wysiłku. LSI rozwiązuje ten problem, używając złożonych formuł matematycznych do wyprowadzenia relacji między słowami i frazami z zestawu różnych źródeł np. dokumentów. Dzięki temu Wyszukiwarki mogą następnie wykorzystać te informacje, aby wyjść poza dokładne dopasowywanie zapytań i dostarczać bardziej trafne wyniki wyszukiwania.

Czy wiesz, że patent na LSI wygasł w 2008 roku?

Jasne jest to, że dopasowywanie dokładnych zapytań jest zawodnym sposobem zwracania przez wyszukiwarki odpowiednich wyników. Ponadto każdego dnia widzimy dowody na to, że Google rozumie synonimy i polisemię. Czy Google używa technologii LSI? Twierdzi, że nie.

Czy wymienienie powiązanych słów, wyrażeń i podmiotów może poprawić rankingi?

Większość ludzi związanych z SEO postrzega „słowa kluczowe LSI” nie jako nic więcej jak powiązane słowa, wyrażenia i jednostki. Jeśli zastosujemy się do tej definicji – mimo że jest ona technicznie niedokładna – to tak, użycie niektórych powiązanych słów i wyrażeń w treści prawie na pewno pomoże poprawić SEO .

Skąd to wiemy? Pomyśl tylko: kiedy wyszukujesz hasło „psy”, prawdopodobnie nie chcesz, aby strona ze słowem „psy” pojawiała się setki razy. Mając to na uwadze, algorytmy oceniają, czy strona zawiera inne istotne treści poza słowem kluczowym „psy” – takie jak zdjęcia psów, filmy, a nawet lista ras .

Na stronie o psach Google widzi nazwy poszczególnych ras jako powiązane semantycznie.

Dlaczego zatem te strony pomocy ustalają pozycję w rankingu pod kątem odpowiednich terminów?

Proste: ponieważ pomagają Google zrozumieć ogólny temat strony. Na przykład, oto dwie strony, na których słowo „psy” pojawia się tyle samo razy, ale towarzyszą inne słowa. Te inne słowa są kluczem, właśnie! Spojrzenie na inne ważne słowa i wyrażenia na każdej stronie mówi nam, że tylko pierwsza dotyczy psów. Druga dotyczy głównie kotów.

Google wykorzystuje te informacje do ustalania rankingu odpowiednich stron pod kątem odpowiednich zapytań.

Jak używać powiązanych słów i zwrotów

Jeśli masz wiedzę na dany temat, naturalnie też uwzględnisz w swoich treściach powiązane słowa i wyrażenia. Na przykład trudno byłoby pisać o najlepszych Samochodach, nie wspominając o słowach i wyrażeniach, takich jak „Porsche”, „Mercedes” i „Toyota”. Bardzo łatwo przegapić te ważne — zwłaszcza w przypadku bardziej złożonych tematów, a Google to wychwyci, ponieważ postrzega je jako ważne, semantycznie powiązane terminy, o których powinien wspominać każdy dobry artykuł na ten temat. Może to być jeden z powodów, dla których artykuły, które mówią o tych rzeczach, przewyższają ten i inne  podobne.

Mając to na uwadze, oto dwa z dziewięciu sposobów znajdowania potencjalnie powiązanych słów, wyrażeń i elementów:

  1. Sprawdzaj swoje strony, aby zobaczyć, czy nie pominąłeś żadnych oczywistych punktów. Pamiętaj jednak, że nie ma sposobu, aby wiedzieć na pewno, czy Google postrzega te słowa i wyrażenia jako powiązane semantycznie. Ponieważ jednak Google stara się zrozumieć relacje między słowami a bytami, które my, ludzie, rozumiemy z natury, jest coś, co należy powiedzieć o kierowaniu się zdrowym rozsądkiem.
  2. Wyniki autouzupełniania nie zawsze pokazują ważne powiązane słowa kluczowe, ale mogą dać wskazówki dotyczące tych, o których warto wspomnieć.

Słowa kluczowe LSI prawdopodobnie nie istnieją, ale to musisz uznać za fakt, że powiązane semantycznie słowa, frazy i jednostki już istnieją i mają moc podnoszenia rankingów.

Tylko upewnij się, że używasz ich tam, gdzie ma to sens, i nie rozsypuj ich przypadkowo, kiedykolwiek i gdziekolwiek.

W niektórych przypadkach może to oznaczać dodanie nowych sekcji do strony.

TOP